OJCU, SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU

Miesięczne archiwum: Marzec 2014

Z blogu tradycji Anna-Maria

Św. Pius X: „Pascendi dominici gregis” – „O zasadach modernistów” (fragm.)

„ 
Do Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów, Biskupów i Ordynariuszy, w jedności i łączności ze Stolicą Apostolską pozostających


Czcigodni Bracia
Pozdrowienie i błogosławieństwo apostolskie

Wstęp 
Cel wrogów Chrystusa Pana: zrujnować królestwo Jezusa Chrystusa
 Urząd pasania owczarni Pańskiej, zlecony Nam przez Boga, mieści w sobie przede wszystkim ten obowiązek, wskazany przez samego Chrystusa, abyśmy jak najczujniej strzegli przekazanego Kościołowi depozytu wiary, odrzucając „niezbożne nowości słów” oraz zarzuty rzekomej nauki (1 Tym 4, 20).
Ta zaś przezorność najwyższego pasterza była po wszystkie zgoła czasy niezbędną Kościołowi Katolickiemu, gdyż za sprawą nieprzyjaciela rodzaju ludzkiego nigdy nie brakowało mężów „mówiących przewrotności”(Dz Ap 20, 30), „próżnomównych i zwodzicielców”(Tyt 1, 10), „błądzących i w błąd wprowadzających”(2 Tym 3, 1). A wyznać musimy, że szczególniej w ostatnich czasach wzrosła liczba takich nieprzyjaciół krzyża Chrystusowego, którzy za pomocą nowych a podstępnych środków usiłują paraliżować ożywcze działanie Kościoła, a nawet, gdyby się udało, doszczętnie wywrócić samo nawet królestwo Chrystusowe.
Dlatego też dłużej milczeć Nam nie wolno, aby ta wyrozumiałość, którejśmy używali, spodziewając się ich powrotu do rozwagi, nie była nam poczytana za zapomnienie swego obowiązku.
Czytaj dalej

Dramat współczesnej kobiety

 

Jeśli pragniecie ocenić współczesne społeczeństwo pod względem zwykłej ludzkiej szczęśliwości – przyjrzyjcie się twarzom kobiet. Kobieta jest znacznie wrażliwsza od mężczyzny na sprawy ducha; i wszystko co odczuwa lub kim jest, wypisane jest po dwudziestym piątym, trzydziestym roku życia na jej twarzy.

­

Czego pragną kobiety?

Jesteśmy jednak obecnie do tego stopnia zaabsorbowani modą, iż rzadko dostrzega­my, w jaki sposób stan duszy współczesnej kobiety znajduje wyraz w jej oczach i obliczu. Przeoczamy przez to fakt, że większość ame­rykańskich kobiet, zarówno tych wyemancy­powanych, jak i piękności ze sprzedawanych w milionowych nakładach powieści, płacze co noc przed zaśnięciem albo też nieustannie daje wyraz swemu rozgoryczeniu i frustracji.

Natura kobiety jest przedmiotem rozwa­żań filozoficznych i duchowych. By jednak dowiedzieć się, w jakim celu została ona stworzona, nie potrzeba sondaży przepro­wadzonych przez Instytut Gallupa. W isto­cie nie byłyby nam one nawet w tym zbyt pomocne. Kobiety, podobnie jak wszystkie istoty ludzkie, stworzone zostały dla Boga, zarówno w tym życiu, jak i w wieczności. Szczególne ich powołanie polega jednak na tym, by kochać i służyć, by kochać Boga i służyć Mu zazwyczaj w innym człowieku. Można powiedzieć, że kluczem do zrozumie­nia natury każdej kobiety – oraz jej szczę­ścia czy tragedii – jest odkrycie, kogo ona kocha. Tymczasem mężczyzna, pomimo iż posiada to samo ostateczne przeznaczenie, często potrafi zakochać się w jachcie, samo­chodzie czy korporacji.

Rozważając kwestię uczuć kobiety, powie­dzieć trzeba, że może być szczęśliwą jedy­nie wówczas, gdy te uczucia będą właściwie ukierunkowane i odwzajemnione. Właściwe ukierunkowanie oznacza, że głównym podmiotem jej miłości powinien być Bóg. Zaś wszystkie inne osoby, które obdarzy ona swą miłością, winy być przez nią kochane w Chrystusie. Jeśli przyjrzymy się sytuacji współczesnej kobiety w tym właśnie świetle, zrozumiemy, iż społeczeństwo nasze zdra­dziło ją na każdej płaszczyźnie. Czytaj dalej