OJCU, SYNOWI I DUCHOWI ŚWIĘTEMU

Śmiertelny wirusowy strach – Gerd Reuther

 
Nie ma zagrożenia pandemicznego ani biologicznego, jest tylko niebezpieczeństwo dyktatury w imię zysku.Nie ma nic bardziej niebezpiecznego niż zagrożenie, którego nie można zobaczyć, poczuć ani usłyszeć.
Nie ma nic lepszego dla biznesu, jeśli źródło pieniędzy nie ma zapachu.
„Pieniądze nie śmierdzą”, wiedział już cesarz rzymski Wespazjan.

Jak duże jest naprawdę ryzyko związane z koronawirusem?

Czy można i trzeba się chronić?

Autor, który przez dziesięciolecia pracował jako lekarz i nigdy nie stracił z oczu pacjenta jako istoty ludzkiej, bada te pytania.
Pokazuje, że to nie wirus zabija, ale strach przed nim w związku z nieludzką i nastawioną na zysk medycyną.
I ostrzega przed konsekwencjami przekształcenia liberalnych społeczeństw w dyktatury.

Epidemie należą do niepożądanych towarzyszy ludzkości.
Niewiele się zmieniło na przestrzeni wieków w horrorze masowych chorób i zgonów w krótkim czasie.
Nawet w dobie antybiotyków i środków dezynfekujących panuje strach po ogłoszeniu pandemii koronawirusa w 2020 roku.
Podobnie jak w przypadku pierwszej epidemii dżumy w 1347 r., nie ma niezawodnego zapobiegania infekcjom ani skutecznego leczenia chorób.
Pozostają: kwarantanna, odzież ochronna i środki dezynfekujące.
Tyle tylko, że Sagrotan® & Co zastąpili teraz ocet i ucieczka nie jest już opcją.
(W dawnych epidemiach używano octu do dezynfekcji.)

Ale jest różnica w stosunku do dżumy: bez intensywnej terapii nie będzie nadmiernej śmiertelności, a nawet nie zwiększy się liczba przypadków chorobowych.
Ludzie umierali tylko w szpitalach i domach.
W niektórych miejscach pracownicy służby zdrowia umierali również, jeśli połknęli ten sam lek, który podawali: lek przeciwmalaryczny hydroksychlorochinę w nadmiernych dawkach i inne – rzekomo „antywirusowe” leki. (1, 2).
To nie wyczarowany wirus zabijał ludzi.
Kilka sekcji zwłok nie potwierdziło śmierci z powodu wirusa (3).

Dzisiejsza katastrofa zaczęła się 150 lat temu.
Współlokatorzy na tej planecie, ukryci przed naszymi oczami, zostali uznani za śmiertelnych nosicieli patogenów.
Potrzebowano wrogów i winnych w naturze, aby móc ukryć trudności spowodowane przez człowieka w wyniku wojny i wyzysku przemysłowego.

Francuski chemik Louis Pasteur (1822 – 1895) i niemiecki lekarz Robert Koch (1843 – 1910) byli dobrymi figurantami.
Ludzie zostali prze nich ponownie zinterpretowani jako istoty wolne od zarazków, które mogą zostać skażone lub zabite przez pojedynczy mikrob.
Nawet wtedy zignorowano oczywiste fakty, które wskazywały, że mikroorganizmy stały się źródłem chorób i śmierci tylko w niekorzystnych warunkach środowiskowych i przy osłabionym zdrowiu.

Chorzy jako teatry wojny

Logika wojskowa zainfekowała myślenie medyczne.
Uznano, że patogeny i należy zwalczać za pomocą szczepień.

Sposób myślenia, który do dziś zaprząta umysły wielu lekarzy.
Lekarz i polityk SPD, Karl Lauterbach, powiedział w 2020 roku:
„Test PCR, którego obecnie używamy i który jest tak kosztowny, jak strzał z czołgu ściga królika.
Potrzebujemy czegoś w rodzaju wiatrówki, za pomocą której możemy generować prędkość ”
(4).

Fakt, że walka z naturalnymi wrogami zdrowia degraduje chorych do uczestników wojny, przyjmuje się z aprobatą.
Antybiotyki, dezynfekcja i chemioterapia są bardziej walką z chorymi niż ich chorobami.

Do dziś nikomu nie przeszkadzało, że Pasteur oszukiwał w swoich badaniach, a Koch prawie nic się nie dowiedział o zarazkach.
Nieetyczne eksperymenty na ludziach i zwierzętach – z tysiącami zwłok zwierząt, a w przypadku Kocha z licznymi zgonami wśród rdzennej ludności w niemieckich koloniach – są haniebnie ukrywane.
Instytuty, które we Francji i Niemczech nadal noszą imiona Pasteura i Kocha, nie wróżą dobrze.

Dzisiejsi badacze bakterii i wirusów nadal są uwikłani w to samo prymitywne i zorientowane na przemysł myślenie.
Na obecną „pandemię” przepowiedzieli setki tysięcy zgonów w krajach uprzemysłowionych i ponownie obiecali szczepienia jako panaceum.
Znamienne jest, że mechanizmy naturalnej odporności poprzez kontakt z mikroorganizmami – tak zwana „odporność stadna” – zostały napiętnowane jako „niebezpieczne”, chociaż jest to wypróbowana i sprawdzona ochrona ssaków od milionów lat.
Ale oczywiście nie ma pieniędzy, które można by zarobić dzięki bezpłatnej wrodzonej samoobronie organizmu …

Nie istnielibyśmy nawet dzisiaj, gdyby nie bakterie i wirusy na tej planecie.
Co najmniej 8 procent naszego DNA pochodzi z wbudowanych wirusów, a kolejne 40 procent zawiera powtarzające się nici wirusowego DNA.
W nas i na nas żyje co najmniej 19 różnych typów wirusów.
Ich wykrycie w jakiejkolwiek próbce tkanki lub płynu nie mówi nic o żadnej chorobie.
60 procent komórek w naszej masie ciała to nie nasze własne komórki, ale współlokatorzy bakterii.
Ci, którzy uważają mikroorganizmy za wrogów, nie zrozumieli naszego istnienia.

Niewłaściwe ustalenia

Odkrycia te są tak stare jak scenariusze zagrożeń Pasteura i Kocha i zostały sformułowane przez francuskiego chemika Antoine’a Béchampa (1816–1908).
Zdawał sobie on już sprawę, że nasze życie i śmierć są kształtowane przez mikroorganizmy.
Zachorujemy tylko w określonych warunkach od naszych współlokatorów, ale nie od wrogów z zewnątrz.

Poglądy te, które są obecnie potwierdzone badaniami genetycznymi i mikrobiologicznymi, w tak niewielkim stopniu pasują do myślenia czołowych dzisiejszych elit.
Kilka dekad później francuski badacz Felix Hubert d’Hérelle (1873–1949) przedstawił praktyczne dowody na to, że mikroorganizmy mogą być bardziej lekarstwem niż chorobą.
Swoje rozwiązania na wirusy specjalizujące się w bakteriach – tak zwane bakteriofagi – mógł z powodzeniem stosować w chorobach bakteryjnych na całym świecie.

Od tego czasu te roztwory wirusów leczyły skuteczniej niż antybiotyki, ale do niedawna tylko w Gruzji.
Przemysł farmaceutyczny na całym świecie polegał na toksycznej chemii, która przez jedno pokolenie po jej wprowadzeniu często stawała się nieskuteczna.
Fagi D’Hérelles są od dziesięcioleci ostatnią deską ratunku dla osób z zakażeniami opornymi na antybiotyki.

Nic dziwnego, że na podstawie błędnej logiki wojny farmaceutycznej wielokrotnie ogłasza się „pandemie” ze śmiertelnymi patogenami.
Obecnie koronawirusa z nazwą i kolorową animacją 3D.
Ale dlaczego nadal nie ma „poszukiwanego zdjęcia”, tj. zdjęcia z mikroskopu elektronowego, tego Sars-Cov-2?
Dlaczego do tej pory nie wyizolowano i nie hodowano patogenu w żadnym przypadku choroby?

Dlaczego niespecyficzny test PCR, który nawet nie wykrywa podejrzanego wirusa, wystarcza jako dowód choroby?
Przy bliższym przyjrzeniu się, żaden z procesów związanych z tą „pandemią” nie jest zgodny ze zdarzeniem biologicznym.

Jeśli wirus rozprzestrzenia się wszędzie od miesięcy po tym, jak rozprzestrzenił się na całym świecie, dlaczego liczba infekcji różni się tak znacznie w sąsiednich krajach?
Dlaczego tak się dzieje nawet między sąsiednimi powiatami?
Nie jest również prawdopodobne, że przypuszczalne ogniska infekcji nie powiększają się, chociaż oznaki choroby i śledzenie osób kontaktowych zajmuje dni lub nawet tygodnie.

Pandemia inscenizowana

Wszystkie te zjawiska można wyjaśnić jedynie sposobem postawienia rzekomej diagnozy.
Ale nie poprzez naturalne rozprzestrzenianie się wirusa.
„Infekcje” pojawiają się tylko wtedy, gdy przeprowadzane są testy, a „liczby” rosną, gdy przeprowadza się więcej testów.

Ponieważ przeprowadzanych jest dziesięć razy więcej testów w porównaniu ze sprężyną, a odsetek wyników fałszywie pozytywnych z powodu zanieczyszczenia laboratoryjnego wzrasta (5), obecnie najwyraźniej pojawia się „druga fala”. „Fala infekcji”, w której odsetek osób faktycznie objawowych zmniejszył się wraz ze wzrostem liczby testów …

Liczba zgonów i chorych w tym roku ukazuje „pandemię” jako inscenizację.
Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden nigdy nie wykazał nadmiernej śmiertelności ani zwiększonej liczby chorych w Niemczech (6).
Jednak w fali grypy w 2017 i 2018 roku faktycznie wystąpiła nadwyżka śmiertelności w miesiącach od stycznia do marca, która w tym roku nie wystąpiła również w marcu i kwietniu.
W skali całego roku, biorąc pod uwagę wciąż rosnącą starzejącą się populację, można przewidzieć niedumieralność!

A co z trumnami w północnych Włoszech i przeludnionymi klinikami w Bergamo, Paryżu i Madrycie?
Krótkotrwała nadmierna śmiertelność miała tam lokalne przyczyny i nie miała nic wspólnego z oskarżonym wirusem.

Dokładnie w tych czasach w wielu krajach przeprowadzono badania leków oparte na zaleceniach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Hydroksychlorochina, lek na malarię,była stosowana w (nadmiernej) wielokrotnej śmiertelnej (!)
Dawce razem z innymi bezużytecznymi, ale szkodliwymi substancjami, takimi jak remdesivir (7).
Kiedy ludzie ginęli jak przysłowiowe muchy, badania zostały przerwane.
Skoki śmierci nie odpowiadają nawet rozprzestrzenianiu się wirusa.
Jak bez skutecznego leczenia lub szczepień śmiertelność mogłaby tak szybko spaść do średniej statystycznej?

Śmiertelna medycyna

Więc wszędzie tam, gdzie naprawdę były zgony w ramach tej inscenizacji pandemii, były one spowodowane medycyną.
Sytuację tę pogorszył fakt, że we Włoszech i Hiszpanii często występuje defekt enzymatyczny, co oznacza, że ​​hydroksychlorochina niszczy czerwone krwinki (8).
W rezultacie zgony musiały występować częściej u chorych (leczonych ​​hydroksychlorochiną).
Można wtedy również wytłumaczyć śmierć lekarzy, pielęgniarek i pielęgniarek, którzy zażywali ten lek profilaktycznie.
Potwierdza to fakt, że w wyobrażonej „drugiej fali” są tylko „liczby”, ale nie ma nowych zgonów …

Szczegółowe badanie współczynników zgonów według grup wiekowych pokazuje również, że dla Covid-19 nie ma nawet grup ryzyka, które są wielokrotnie przywoływane (9).
Porównanie ostatnich czterech lat pokazuje, że wiek zmarłego w żaden sposób nie zmienił się na starsze kohorty.
W przypadku większości chorób ryzyko śmierci osób starszych jest wyższe niż osób młodszych i w średnim wieku.

W 2020 roku nie można rozpoznać szczególnego zagrożenia dla zdrowia związanego z obecną chorobą.
Cała ocena nadzwyczajnego zagrożenia dla zdrowia jest wyjaśniona przez porównanie danych:

-W Niemczech każdego dnia rzekomo umierało około 30 osób „z powodu Covid-19”.

-W Niemczech każdego dnia na zapalenie płuc umiera około 100 osób.

-W Niemczech około 100 osób umiera codziennie z powodu infekcji szpitalnych.

-W Niemczech każdego dnia w szpitalach zakażonych jest około 5000 osób (10).

Liczba chorób i zgonów spowodowanych przez Covid-19 nie jest w żaden sposób związana z podsycaniem strachu, które trwa od miesięcy.

Arbitralna „wartość graniczna” 50 nowych przypadków na 100 000 mieszkańców jako miara groźnego rozprzestrzeniania się choroby opiera się wyłącznie na badaniach (PCR), a nie na faktycznych, potwierdzonych chorobach zakaźnych.
Ponadto choroby przewlekłe, na które cierpi nie więcej niż 50 na 100 000 osób w Unii Europejskiej, są z definicji „chorobami rzadkimi”!
Producenci leków mogą rościć sobie specjalne prawa od organów regulacyjnych, jeśli w ogóle opracują leki o takiej częstotliwości chorób …

Niewłaściwe etykiety

Prawda jest równie szokująca, co pocieszająca: nie ma czegoś takiego jak pandemia!
Liczby rozprzestrzeniane jako „zgony z Covid” i „osoby chore na Covid” nie są osobami zmarłymi lub chorymi.
Zmarli i chorzy zostali po prostu tak nazwani!
Do tego wystarczy bezsensowny pozytywny test PCR.

A dowód?

Cóż, rzekomo nowych zmarłych, którzy „zmarli z powodu Covid-19”, brakuje w innych kategoriach diagnostycznych. (Nie ma chorych i zmarłych na inne choroby.)
Grypa nazywa się teraz Covid-19!
Wraz z pojawieniem się Covid-19 grypa nagle zniknęła pod koniec ubiegłej zimy.
Mniej pacjentów zmarło na zawał serca.

Wyniki sekcji zwłok, które prawie bez wyjątku wykazały, że to nie zapalenie płuc doprowadziło do śmierci „pacjentów z Covid 19”, ale inne uszkodzenia narządów (11), zostały teraz ponownie zinterpretowane (12).
Wirus spowodowałby uszkodzenie narządów i zakrzepy krwi wszędzie …
Tyle, że brakuje przyczyn.

Agresywne terapie z wentylacją pod ciśnieniem dodatnim przed śmiercią nie zostały nawet zbadane jako możliwa przyczyna zgonu.

Nie ma więc powodu, aby chronić się przed infekcją dróg oddechowych w sezonie grypowym 2020/21 inaczej niż w poprzednich stuleciach.

Dużo czasu na świeżym powietrzu, ciepłe ubranie, szalik i gorąca herbata.
Nikt nie potrzebuje osłon ust i nosa, środków dezynfekujących i plastikowych rękawiczek.

Nie tylko, że udowodniono, że te rzekome środki ochronne nie zapobiegają pojedynczej infekcji (13).

Naszym zdrowiu zagraża wzmożone wdychanie dwutlenku węgla, wysoki poziom zarazków z wielokrotnie używanych masek oraz wdychanie toksycznych barwników i mikroplastików.(Zawartych w maseczkach.)
W przypadku niektórych nagłych zgonów dzieci noszących maski jest bardzo prawdopodobne, że było to spowodowane zakryciem ust i nosa.
Nie ma potwierdzenia, ponieważ podwyższonej zawartości dwutlenku węgla we krwi nie można już wykryć nawet podczas sekcji zwłok, a śmiertelne arytmie serca w ewentualnych konsekwencjach nie pozostawiają żadnych śladów.

Wirus jako pretekst

Szczepienia stanowią zagrożenie dla zdrowia, zwłaszcza dla osób starszych, bez żadnych korzyści w przypadku infekcji dróg oddechowych.
Zalecenie szczepienia przeciw grypie dotyczy rzekomych grup ryzyka bez żadnych dodatkowych dowodów i można je wytłumaczyć zyskiem przemysłu farmaceutycznego i lekarzy.

Z weterynarii wiadomo od dziesięcioleci, że nie ma działających szczepionek przeciwko koronawirusom (14).
Nieliczne ujawnione wyniki badań zatwierdzających planowane szczepienia „Corona” wskazują na poważne upośledzenie zdrowia nawet u młodych, zdrowych osób badanych (15).

„Korona” nie jest zjawiskiem biologicznym, ale pretekstem do przekształcenia liberalnych społeczeństw tego świata w dyktatury, które mogą być nadużywane do woli przez kilka silnych finansowo ludzi i branż.
„Korona” to tylko klucz do naszych pieniędzy z podatków.
Silnie zadłużone państwa są nie tylko zmuszane do wywłaszczania swoich obywateli, ale muszą też być posłuszne nakazom obcych władców.

Sekwencja jest znana historycznie: najpierw następuje ubezwłasnowolnienie, potem pozbawienie praw wyborczych, a na końcu wywłaszczenie.
Staliśmy się już niezdolni do działania, ponieważ przepisano nam określone zachowanie, jak niegrzecznym dzieciom.
W wielu przypadkach konstytucja i kodeks cywilny istnieją tylko na papierze.
Jeśli mieszkańcy tego kraju nadal będą wspierać tę narrację, koniec jest bliski.

Organizator Światowego Forum Ekonomicznego już jako ponurą, ale nieuchronną perspektywę zaproponował scenariusz podobny do lat po I wojnie światowej (16).
Dla większości ludzi oznaczało to 15 lat trudności, zmartwień i chorób.
Miliony ludzi zginęły bez wystrzału.

Źródła i uwagi:

(1) Engelbrecht, T.; Köhnlein, C.: Die Medikamenten-Tragödie. Rubikon 2020; https://www.rubikon.news/artikel/die-medikamenten-tragodie

(2) Wodarg, W.: Der Pandemie-Krimi. Rubikon 2020https://www.rubikon.news/artikel/der-pandemie-krimi

(3) https://www.epicentro.iss.it/coronavirus/sars-cov-2-decessi-italia

(4) Prof. Karl Lauterbach in der Diskussionsrunde von Markus Lanz; ARD vom 13.8.2020

(5) Prof. Dr. Ulrike Kämmerer im Corona-Untersuchungsausschuss; https://www.youtube.com/watch?v=sErsl3DAqwo&feature=emb_title

(6) Statistisches Bundesamt, Wiesbaden

(7) Engelbrecht, T,; Köhnlein, C.: Die Medikamenten-Tragödie. Rubikon 2020; https://www.rubikon.news/artikel/die-medikamenten-tragodie

(8) Wodarg, W.: Der Pandemie-Krimi. Rubikon 2020; https://www.rubikon.news/artikel/der-pandemie-krimi

(9) Statistisches Bundesamt, Wiesbaden

(10) Reuther, G.: Der betrogene Patient. 4. Auflage; S. 137 ff.; Riva Verlag; München 2019

(11)https://www.epicentro.iss.it/coronavirus/sars-cov-2-decessi-italia

(12)https://www.aerzteblatt.de/nachrichten/115799/COVID-19-bei-Mehrzahl-der-Betroffenen-auch-die-Todesursache?

(13) Kappstein, I.: Mund-Nasen-Schutz in der Öffentlichkeit: Keine Hinweise für eine Wirksamkeit. Krankenhaushygiene update 2020; 15: 279 bis 97

(14) Fischer, L.: Wie Schweine verraten, was ein COVID-19-Impfstoff kann. Spektrum der Wissenschaft vom 17.9.2020

(15) Uhlmann, B.: Zwei Studien zu Corona-Impfstoffen müssen pausieren. Süddeutsche Zeitung vom 14.10.2020 https://www.sueddeutsche.de/gesundheit/corona-impfstoff-antikoerpertherapie-1.5068364
(16) Schwab, K.; Malleret, T.: The Great Reset. ISBN Agentur Schweiz 2020
Źródło:
https://www.rubikon.news/artikel/todliche-virusangst

Gerd Reuther jest wykładowcą uniwersyteckim i specjalistą w dziedzinie radiologii. W 2005 roku otrzymał Eugenie Felix WACHSMANN nagrodę z niemieckiego Towarzystwa Radiologicznego za osiągnięcia . Opublikował około 100 artykułów w krajowych i zagranicznych czasopismach i książkach, a także dwie własne książki. Prowadzi również wykłady na temat roli medycyny w społeczeństwie.

29 listopad 2020

 



 


 

 



 





 



 

 

 


Najnowsze komentarze
    039312